piątek, 8 stycznia 2016

W poszukiwaniu InMyStyle: biurko dla zerówkowiczki

Witam serdecznie w Nowym Roku!
W okresie przedświątecznym i międzyświątecznym zaplanowane miałam wpisy w świątecznym klimacie i nie tylko, niestety  Młodszą dopadła choroba która dała nam rodzicom w kość fizycznie i psychicznie - zamiast odpocząć byliśmy kłębkami nerwów. Rota-wirus, antybiotyk i wysoka gorączka - istny armagedon.  Na szczęście to wszystko za nami :)
A co dobrego? Dużo
Mikołaj zlitował się i przyniósł Starszej mebel do nowego domu. Dłużej już nie dało rady czekać, odrabianie lekcji i wszelkie prace plastyczne na stoliku 50x50 to nieporozumienie. Trzeba dodać, że jak jedna wycina, klei, koloruje koronę - druga robi to samo.
Czym kierowałam się przy wyborze biurka dla  5,5 latki:
  • Podstawowe kryterium: duże.
Moje dziecięce biurko miało może metr, a może nawet nie tyle i strasznie sie przy nim męczyłam, aż do skończenia szkoły średniej. Ponieważ to była szkoła architektoniczna, większość moich prac/rysunków powstawało na podłodze, gdyż biurko nie było w stanie pomścić potrzebnych przedmiotów (farb/kredek/kalek/bloku/brystolu o książkach nie wspominając itp. oczywiście nie tego wszystkiego na raz;) Dlatego postanowiłam, że swojemu dziecku tego nie zrobię i zaopatrzę je w przestrzenne biurko, gdzie będzie mogła spokojnie malować, wycinać, kleić i odrabiać lekcje. A dzieł spod tych malutkich rączek dziennie wychodzi mnóstwo! Dosłownie masowo :)
  • Białe - bo obecne meble sa białe (bejcowane) i przyszłe również będą, choć brałam pod uwagę tez szare.
  •  Szafki po bokach - obecnie nie miała gdzie trzymać książek do szkoły oraz innych art. szkolnych - dlatego chcę aby wszystkie szkolne przedmioty miała w jednym miejscu, a nie jak dotychczas w różnych półkach i pudełkach.
  • Szufladka - na podręczne przedmioty, kredki nożyczki gumki wraz z przybornik.

Nie zastanawiałam się długo, ponieważ było ono juz wypatrzone przeze mnie juz dużo wcześniej, jedyny dylemat miałam z kolorem, bo planuje biało, szary i różowy pokój. Ostatecznie 

 Mój wybór padł na Liatorp Białe z Ikei

Biurko jest spore bo ma 145x65 - idealne aby postawić laptopa,  książki i inne przydatne do prac artystycznych rzeczy, na takim mi zależało.
Za atut uważam też starannie wykończoną część tylną, więc można je ustawić w dowolnym miejscu w pokoju.
Podobają mi się również fronty szafek :) Porównując do komody obok, biurko prezentuje się o niebo lepiej.



Poniżej widok z niemowlęcą komódką - z która czas najwyższy sie rozstać. Na niej małe akcenty świąteczne :)

Oraz śnieżna sówka - ulubienica Córki, a w tle alfabet, namalowany przez mamę, więcej pisałam w poście Obrazek do pokoju dziecka - alfabet.






Poszukuje jeszcze lampki i krzesła - ale wszystko w swoim czasie. Pierwszeństwo ma lampka - ponieważ biurko odstawiliśmy od okna i brakuje tam światła.

A Wy czym kierowaliście się przy wyborze biurka dla dziecka?  gabarytami czy nie tylko?

Pozdrawiam
InMyStyle

4 komentarze:

  1. ...koniec końców wybrałam dla syna to samo, tylko popielate i też jestem bardzo zadowolona. :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. ja nad szarym do ostatniej chwili się zastanawiałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja wciąż czekam na zakup biurka. Maja ma 5,5 roku i myślę że do końca wakacji mam jeszcze czas. Pewnie też zdecydujemy się na jakieś większe, to Twoje bardzo mi się podoba z tym że wolałabym chyba szuflady.I piękny ten alfabet!!!Zazdroszczę talentu:)

    OdpowiedzUsuń
  4. dziękuje :) czasem się dosiadam do niej jak maluje.
    tez mieliśmy się wstrzymać do skończenia zerówki i przeprowadzki - ale nie dało rady, Młodsza siedziała razem z nią a kredki i książki były całym pokoiku.

    OdpowiedzUsuń